Jejjjjj.... weszlam na mojego bloga po taaaaak dlugim czasie, ze az .... nie pamietam kiedy tu ostatnio bylam.
Dzis na FB pisalam z jedna aupairka z Polski, ktora okazalo sie ze mnie rozpoznala wlasnie z bloga :)
A jak to sie stalo ze mnie znalazl? Otoz Izabela K od juz ladnego czasu organizuje eventy w NY
Czyli jestem promotorem, wiec jezeli ktos z was jest w NY i chce wyjsc na impreze w weekend to kontaktuje sie ze mna, zeby to zorganizowac :)
tutaj link do nowo zalozonego bloga, ktorego prowadze z moim N. http://nycnightout.blogspot.com/
Zapraszam tez do sledzenia na instagramie nycnightout
Co u mnie.. znow nie wiem od czego zaczac...
hmm oczywisacie jak zawsze u mnie sa te wzloty i upadki :( mimo wszystko podnosze sie, zaciskam zeby i ide dalej. Nie po trupach do celu, ale dazac do celu zeby jak najmniej ludzi niechcacy zranic, zeby wiele osob uszczesliwic i samej nie wpasc w sidla rozczarowania i depresji, tesknoty za tymi ktrych kocham bezgraniczna miloscia i mimo wszytsko zostawilam na tyle czasu w Polsce....
Za kim najbardziej teraz tesknie... za moja siostrzyczka... jej jak ja bym chciala sobie z nia pogadac na jednym lozku, poogladac razem filmy, pojechac na zakupy albo tez zwyczajnie nic nie robic ale wiedziec ze moge do niej w kazdej chwili wpasc do pokoju od tak ooo... i co teraz... no i lzy same naplywaja do oczu :(
Life is terrible! This feelings hurt like a bitch...
i tak chyba tu skamienialam, te prawie juz 3 lata zrobily swoje....
Z drugiej strony dziekuje temy tam na gorze, ze mi zeslal kilka dodatkowych osobek... moja kuzynke, ktora praktycznie od poczatku tu mi towarzyszy i mojego N. z ktorym czasem przezywamy prawdziwe dramaty ale... ehh milosc to milosc :)
Wiec coz jestem happySad... wszystko jednoczesnie.... wiem, glupia jestem, ze nie pojewchalam po skonczeniu programu do Polski i tam wizy studenckiej nie zrobilam to bym sobie raz na jakis czas poleciala do polski, a tak obawiam sie ze tej idiotycznej wizy nie dostane grrrr.... zlosc ze mnie bije ale no taka prawda, te cale procedury,,, zeby tylko wszystko ludziom utrudnic...
No dobra, koncze te moje zale i rozterki.
Pozdrawiam kochani :*
KAtie H. if you are readin that, say hi to my cousin :D
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 5th avenue. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 5th avenue. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 25 czerwca 2015
poniedziałek, 14 października 2013
Polska parada w Nowym Jorku- Pulaski Parade!! Sami swoi!!
Oj Oj ostatnie 2 tygodnie to czas konkretnych zawirowań w moim życiu i to pod każdym względem...
1. Musiałam na szybkiego zrobić kursy i uzyskać kredyty, o czym napiszę innym razem
2. Moja hostka wylądowała w szpitalu na tydzień ze względu na problemy z plecami
3. Zaczyna się czas przygotowań do świąt, chcę znacznie wcześniej paczkę wysłać więc już powoli robię zakupy
Dziś tematem wpisu będzie jednak parada Puławskiego w Nowym Jorku na 5th Avenue!
Ale nas tu jest!! Woooowwwww nawet nie przypuszczałam.... Na paradę wybrałyśmy się oczywiście w polskim gronie: ja, młoda, i dwie Panie K. Polki to Polki:) Atmosfera przemiła. Parada zaczynała się od 13.00 więc już koło 12.00 pojawiłyśmy się w city, Iza ubrana w nasze barwy narodowe oczywiście, tak jak większość ludzi, których tego dnia mijałyśmy na ulicach. 5th Ave to wiadomo modowy raj z butikami największych projektantów, a to właśnie tam maszerowaliśmy! Z daleka było widać flagi Polski, fala orłów...
Najlepsza to jednak była muzyka, jaka- oczywiście discopolo!! Ona tańczy dla mnie! wiadomo, że bez tego kawałka by się nie obyło, haha szalona Boysów też się znalazła :)
Szalałyśmy, skakałyśmy, tańczyłyśmy na ulicach! Tak się bawią Polacy! Co ja dużo będę opowiadała, filmik wszystko wyjaśni :D
1. Musiałam na szybkiego zrobić kursy i uzyskać kredyty, o czym napiszę innym razem
2. Moja hostka wylądowała w szpitalu na tydzień ze względu na problemy z plecami
3. Zaczyna się czas przygotowań do świąt, chcę znacznie wcześniej paczkę wysłać więc już powoli robię zakupy
Dziś tematem wpisu będzie jednak parada Puławskiego w Nowym Jorku na 5th Avenue!
Ale nas tu jest!! Woooowwwww nawet nie przypuszczałam.... Na paradę wybrałyśmy się oczywiście w polskim gronie: ja, młoda, i dwie Panie K. Polki to Polki:) Atmosfera przemiła. Parada zaczynała się od 13.00 więc już koło 12.00 pojawiłyśmy się w city, Iza ubrana w nasze barwy narodowe oczywiście, tak jak większość ludzi, których tego dnia mijałyśmy na ulicach. 5th Ave to wiadomo modowy raj z butikami największych projektantów, a to właśnie tam maszerowaliśmy! Z daleka było widać flagi Polski, fala orłów...
Najlepsza to jednak była muzyka, jaka- oczywiście discopolo!! Ona tańczy dla mnie! wiadomo, że bez tego kawałka by się nie obyło, haha szalona Boysów też się znalazła :)
Szalałyśmy, skakałyśmy, tańczyłyśmy na ulicach! Tak się bawią Polacy! Co ja dużo będę opowiadała, filmik wszystko wyjaśni :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)