Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polish store in NY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polish store in NY. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 lipca 2013

Friday! wraz z piatkiem nadchodzi weekend... crazy weekend!.....

.... a po weekendzie znów przychodzi poniedziałek :)
Postanowiłam nie pisać za długich postów, bo jak to po weekendzie, bardzo dużo się działo- tym razem wydarzyło sie coś niespodziewanego, negatywnego... jednak o tym jeszcze dziś nie będę pisała.
W piątek postanowiłyśmy wybrać się z młodą do naszego pubu. Impreza tam rozkręca się po północy więc dopiero po 12 wyjechałam z domu.Ochroniarza na bramce już znamy- chodzi na siłownie u mnie w mieście więc jakiś czas temu go o to zapytałam i teraz nas już kojarzy wiec nie płacimy za wjazd;) Kurcze, stweirdziłyśmy, że ludzie tu nie potrafia tańczyć! Szczególnie dziewczyny. Oczywiscie murzynki i Hiszpanki mają te swoje ruchy ale hamerykanki??!! ojj cięzko z nimi :)
My z młodą zaczęłyśmy tańczyć za łapki kręcąc się nawzajem i to tak, ze po chwili dookoła nas zebrala się grupka ludzi :) Kilku kolesi pytało, czy nie mogę ich tak nauczyć tanczyć więc ja, ze spoko, nie ma problemu :) heh za szybko nie łapali ale szacun za to, że chcieli spróbować :) Jeden Hiszpan kupił nam po wodzie gdyż wydedukował sobie, że musiałyśmy się tym tańcem zmęczyc :) miło, ale podziękowałyśmy mu:)
Poznałyśmy też takiego spoko australijczyka K., który mieszka w Phil. i tu był jedynie na weekend aby odwiedzić znajomych. Tak sie składa, ze z młodą planujemy się do Phil wybrać i naszą rodzinkę odwiedzić wiec zgarnęlam jego num tel i dzięki temu będzie nas miał kto tam oprowadzać :)
bodybuilding!!

siemaneczko :)

Po 3 wyszłyśmy i do domku!! Przed nami sobota i niedziela!! ale o tym może jutro :)
a poniżej filmik, ehh ehh szalone zakręcone :D
ps.Pozdrowienia dla Zlotego, ktory dzielnie śledzi bloga :)




środa, 19 czerwca 2013

haircut # Roman # batman# klimatyzacja # chora.... # countdown 5 more days!!!!

Tak myślałam o czym tu dzis napisać z racji, że piszę codziennie, a fakt faktem niktóre dni (jak dziś np.) to jedynie rutyna bez udziwnień :) Post więc nie będzie za długi. Jutro jak będzie podobnie to moze ciuchami nowymi się pochwalę :)
Pojechałam dzis z małym do jego fryzjera - Romana :) spoko koleś- Włoch, który małego strzyże od kilku lat już.
Tak więc przedstawiam zdjęcia przed i po :)
Po drugiej stronie ulicy jest akurat polski sklem, więc grzech by było nie zajść :) trafiła się więc drożdżówka z jagodami i serem oraz moja ulubiona czekolada (ok nie jest polska) nussbeiser:) małemu soczek hortexu złapalam i w drogę. Musiałam go wykąpać, zawieźć na zajęcia ruchowe i na koniec na playdate.
Kurcze, najgorsze jest to, że nie mogę się do klimy przyzwyczaic. W PL też miałam z tym problemy. W domu jakieś 20 stopni a na zewnątrz ponad 30 nawet- gardło mnie ostro drapie i chodzę taka zakaszlana ;/ ehh niech mi to przejdzie szybko...
PS. 5 dni!!! tylko 5!!! tylko 2 dni pracy!!! aaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!