Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kręgle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kręgle. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 stycznia 2014

Urodzinowy Bowling! czyli kręglujemy :)

u rozszalałam się z postami :) niestety nie mam za bardzo czasu na maile poodpisywać, których trochę się zebrało :( ale i za to się zabiorę.

Urodziny młodej przypały tak w środku tgodnia, w dodatku w dniu, gdy musiałam z małym dłużej siedzieć, bo hostka musiała gdzieś tam wyjść więc cięzko było cokolwiek zorganizować, ale oczywiście wyjść trzeba było, nawet na chwilkę! Tym samym postanowiłam, ze wybierzemy się na kręgle, coś co obie bardzo lubimy :)
Pojechał z nami N i jeszcze Sophie, sąsiadka młodej :) Bardzo miła dziewczyna, oczywiście też au pairka, z Danii, młodziutka, bo ma 18 albo 19 lat. Nie przepadałam nigdy za Dunkami, bo bardzo się noszą, ale tu miłe zaskoczenie, o wszystkim można z nią pogadać, pośmiać się. Tez miała pecha w tym samym klubie, w którym ostatnio świętowaliśmy, ukradli jej portfel i... coś tam jeszcze. Normalnie jakieś mystery! Masowe kradzieże, wiemy chociaz gdzie sie nie pojawiać, a jeżeli tam pójdziemy już to bez żadnych pięniędzy i tp, a telefon ciągle w ręku.

No cóż, nie było przypału, ale coś czuje, ze to nie koniec świętowania jej urodzin ( a świętujemy juz od soboty) w piątek jej hości zapraszają ją na kolację i mnie przy okazji też :) Mam tylko nadzieję, ze uda mi się zerwac z domu.

pozdrawiam






poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Kręgle z T / trudna sytuacja, kłotnie i wyjście :D


Tydzień poprzedni był dość lajtowy. To wszystko się za szybko dzieje!
Ostatnio T. zaprosił mnie na kręgle. Najlepsze jest to, że tego samego dnia pojechałam z hostka i dzieciakami (naszym małym i jego kuzynami) na kręgle u nas :) mielismy iść na basen, jednak ze względu na deszcz trzeba było zmienić plan. Kurcze miałam nadzieję, że może ktoś jeszcze z jego znajomych się tam wybiera ale... jednak nie, pojechaliśmy sami. Normalnie nie sądziłam, że taka dobra jestem!  strike X strike again! Ograłam T dwa razy, a przecież jak się na kręgle ustawialismy, to powiedziałam, że tragicznie gram :D
On tez ze mną wygrał, ale to chyba tylko dlatego, ze mnie ostro łapka bolała :)
Odwiózł mnie do domu i tak mi opowiadał o wszytskim po drodze... Głupia ja, przecież wiadomo, że skoro koleś zaprasza dziewczynę po raz kolejny na takie wyjście, to nie szuka koleżanki! Matko, lubię go bardzo, bo przy nim czuje się swobodnie i moge odwalać głupoty, tańczyć w kręgielni, otwierać okno w samochodzie i ludzi zaczepiać, grać w piłkę. ajj ale traktuję go wyłącznie jak znajomego, albo takiego młodszego brata bo młodszy jest. Więc jak już dojechaliśmy do mnie do miasta postanowiłam znaleźć powód, zeby jakoś się posprzeczać- wypalilam z akcją, że mówienie o mnie mean- co jednak jest prawdą, bo jestem wredna, to nic fajnego. Oczywiście on to wszystko w żartach mówił, wysiadłam więc niby zbulwersowana i pojechalam do domu, bo mialam samochód pod kawiarnią. Później jeszcze długa rozmowa na FB z nim, tłumaczenie ajjj, masakra.
Następnego dnia przypomniało mi sie, że ja głupia zostawiłam u niego ładowarkę samochodową, wrrr i musiałam się z nim znów na wieczór ustawić.
Pojechaliśmy na kawę i na spacer poszliśmy, znów starałam się mu wyjasnić, że jest w moim friends zone, a ten swoje. Nastepnego dnia jedzie na Bahamas i nie będzie miał telefonu i internetu przez tydzień- co za szczęscie pomyslałam od razu :D Kurcze najlepsze jest to, ze ustawiłam się tez z młodą na kręgle na piątek, ale przez rozmowy z T tak mi się zeszło, że zamiast o 8 to na 11 chyba do niej dojechałam- Przepraszam Arletko :* Ta już sie ostro obraziła- ehh nie dziwię się, po pól godzinnym namawianiu jej przez telefon i oczekiwaniu pod jej domem nareszcie wyszła :D Ja sie naszykowałam w bluzie, spodenkach i trampkach na kręgle, ale jak tak łaziłyśmy u niej, stwierdziłysmy, ze może wejdziemy do naszego baru i trochę potańczymy- i opłacało się :D Ale dlaczego to niech zostanie tajemnicą :)