Pokazywanie postów oznaczonych etykietą taketours. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą taketours. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 listopada 2013

Baltimore! Koniec wycieczki, czas wracać do naszego aupairkowego życia...


Kolejne miasto na trasie naszej wycieczki zostało zaliczone.
Ogólne wrażenie, jakie na nas wywarło Baltimore?? Kolejne spokojne miasto i.... kolejne miasto czarnych...
Trochę mało komfortowo bym się tam czuła sama. Mimo wszystko jest tam bardzo ładnie i bardzo czysto, nie to co w Nowym Jorku, ale i tak wolę NYC :D
Autobus zatrzymał się nad Baltimore Harbor, wiec widoki ładne mieliśmy. Jak to my... zamiast zostać w okolicy naszego przewodnika, to wybraliśmy się w obranym przez nas kierunku.
Serio- za dużo o Baltimore nie  mogę powiedzieć bo dosłownie 2 godziny tam byliśmy.
Przyszedł tez czas na powrót do naszych przybranych domów... i naszych przybranych rodzin.
nie ukrywam, że Ci ludzie, z którymi byłam na wycieczce prawdopodobnie wywrócą moje życie do gory nogami :D nie chcę jeszcze mówić z jakiego powodu, ale tyle wspólnych rozmów... tyle planów...
Do Nowego Yorku dojechaliśmy jakoś przed 19.00 tak, że na pociąg 19.20 akurat zdążyłam, M na 20, i Kate jakos tak jak ja... wszyscy wykończeni konkretnie ale bardzo zadowoleni i z konkretną energią i postanowieniem oderwania się od rzeczywistosci w formie takiej wycieczki chociaz raz na miesiąc!
Tym samym au pairki w USA w okolicach NY, jeżeli chcecie dołaczyć, to odzywajcie sie :)
wszyscy swoi- Polacy -są mile widziani!
zdjęc kolejna porcja :)











czwartek, 21 listopada 2013

Zwiedzamy zwiedzamy!! Odpoczynku czas- o tym co sie działo w hotelowym pokoju!


Pierwszy dzień wycieczki był baardzo intensywny, dodatkow doszedł fakt, ze bardzo wcześnie wszyscy wstaliśmy więc byliśmy baaaaaaardzo zmęczeni. Wieczorem jeszcze było w planie zwiedzanie muzeum figur woskowych, z czego my zrezygnowaliśmy, po pierwsze (i najważniejsze) ze względu na kasę, po drugie ja już tam byłam kiedyś wiec nie było sensu.  Ogólnie mieliśmy w planie wybrać się na jakąs imprezę w w DC..... jednak nie daliśmy rady...Na kolację wielka kanapka z subwaya a moi współtowarzysze MCD, dodatkowo małe zapasy do hotelu, coś slodkiego i pikantnego... i ruszamy w kierunku hotelu, który był oddalony jakieś 20 minut od stolicy, więc chcąc czy nie i tak byśmy na miasto nie wyszli.
Trochę się obawialiśmy standardu hotelu ale... 3* Coś jak Holiday Inn. Pokój świetny, ładna łazienka, wielkie łoża, spoko TV, jej balujemy w hotelu :D
Spać późno poszliśmy, a pobudka o 6 :( ale co tam, daliśmy radę, dodatkowo mieliśmy sniadanie za friko więc już całkiem zadowoleni bylismy :)
Kurcze bym się z chęcią podzieliła filmikami z wyprawy ale usunełam coś z kompa i nie mogę z telefonu filmików zgrywać :( eh eh, a takie fajne są..Całe szczęscie zdjecia też na konkrecie mamy :) I iza w jej nowych onezie pajamas :D
Pozdrawiam










wtorek, 19 listopada 2013

Weekend na bogato! zwiedzamy Stany: Waszyngton, Philadelphia, Baltimore!!


Wracam wracam! Zaczynam aktualizować bloga... Co jest baaardzo ciężkie ostatnio;/ Za dużo sie dzieje jak zawsze... Ostatni weekend był chyba jednym z bardziej intensywnych.
Spontanicznie!!  Chyba tak mogę jednym słowem podsumować nasz wyjazd:)
Jednak od początku.
Zaczęło się od poszukiwań jakiejś wyprawy na kilka dni podczs Thanksgiving bo akurat mamy wolne. Przypadkiem trafiłysmy na wycieczkę ze strony taketours do Waszyngtony/ Filadelfii na weekend za 75$, a gdy wykupujesz ja dla 2 osób, to 3 jedzie gratis- czyli koszt- 50$!! Przejazd + hotel ze śniadaniem! Czy może być lepiej?? Wycieczka zakupiona dla nas 3: iza, arla i Kate, ale... z racji, że ostro sie pocięłyśmy z młodą ona zrezygnowała i na wariata szukałyśmy z K kogoś kto z nami pojedzie. Trafiło na Pana M! au pairka z New Jersey! To był Fun!!
Day 1st: Pobudka 5 rano, szybkie ogarnięcie i na pociąg na 6.30 Wychodzę z domu, a tam deszcz!! o matko pomyślałam, już mi to dobrze nie wygląda;( szybko wróciłam po parasolkę i w drogę. Na Penn station ustawiłam się z M. Jej kilka osób mi mówiło jak to, ze koleś z ami jedzie, którego nie znacie i na oczy nie widziałyście?? A ja na to whatever, to Polak, swój człowiek, au pairek więc bedzie ok! I okazało się, że M to taki sam wariat jak my! Z podobnym spojrzeniem na świat! Ruszamy więc na Chinatown skąd odjeżdża nasz autokar. Małe zamieszanie z moim telefonowym GPSem ale doszliśmy na czas! Wycieczka organizowana przez chńską agencję gdzie przewodnikami byli... Chińczycy ledwo mówiący po angielsku :D ale co nas to obchodzi! my jedziemy zwiedzać i poznawać nowe miejsca! Autobus pełny: nasza 3, obok 3 inne au pairki, a reszta to chinole i Hindusi.... My we 3 po polsku cały czas gadaliśmy:) Jakie to fajne uczucie gdy nikt Cię nie rozumie :D Ok, po 2 godzinach gadania, dojechaliśmy do Filadelfii! Pierwsza reakcja... Cisza... mało ludzi, nie to co NYC.... Takie miejsce typowe do zamieszkania z rodziną :) Pozwiedzaliśmy, zrobiliśmy foty i autobus z wesołą wycieczką rusza dalej! Kierunek Waszyngton! O tym jednak jutro :)
Ps. Dostałam kilka maili od was, jeżeli nie odp to prześlijcie jeszcze raz, bo miałam zamieszanie z tym :)
Pozdrawiam
Buziaki:*