piątek, 2 sierpnia 2013

Babysitting- czyli jak uspać 5latka :)

Moi hiści co poniedziałek maja spotkania z psychologiem :) welcome to USA!!
Tutaj każdy ma jakieś swoje wymysły :) Fakt faktem, oni kłócą się codziennie o każdą małą drobnostkę- ale tak to jest, że gdy się nie ma poważnych problemów, to te małe sie wyolbrzymia.
Tym samym przy okazji ich spotkań, ja muszę być w domu wieczorem przez godzinę albo dwie. Najczęściej usypiają małego przed wyjściem, a ja sobie siedzę i oglądam TV. Tym jednak razem, mały pomimo iz zmęczony, nie usnął im na momencie więc... Iza musiała się nim zająć.
Oni wyszli, ja z nim w domu. Poszłam do niego do pokoju, a ten, z płaczem, że chce sam sostać- spoko loko, już mnie nie ma i poszłam do siebie- mamy pokoje obok siebie :) Słyszę, jak wyciąga jakieś albumy, książki i gada coś do siebie :) po 10 minutach przychodzi do mnie- Iza.... co robisz?? - gadam z Arletką na FB,
-mały- a mogę zobaczyć
-iza- spoko wskakuj na łózko
-mały- a nie słuchasz muzyki
-iza-słucham,
-mały- to włącz mi swoją ulubioną piosenkę
-się robi (i poszła moja ostatnio ulubiona: http://www.youtube.com/watch?v=bqIxCtEveG8 )
posiedział, obejrzal teledysk, położył się na mojej poduszce i... zasnał :)
po 5 minutach przeniosłam go do jego pokoju i- anielski spokój :)
ps. jeszcze kilka fotek z naszej podróży nad ocean :)


1 komentarz: