Paradyyyy!! To coś bardzo popularnego w USA, są organizowane
z okazji każdego większego wydarzenia i to dosłownie wszedzie, każde miasto
chce mieć jakąś swoją paradę. Ta na której byłam w weekend odbyła się z okazji ST.
Patrick’s Day. Oczywiście S.P.D był tydzień temu ale w RVC (Rockville Centre)
postanowili, że zrobią sobie paradę tydzień później dzięki czemu więcej ludzi
będzie miało możliwość przyjść i…
przyszli. Planowo parada zaczęła się o 12.00, dotarłam po JO jakoś
chwilę po, a całe miasteczko już było zawalone samochodami i ciężko zaparkować.
Dołączyły do nas jeszcze 3 dziewczyny, również Au pairki. Co do samej parady:
trwała chyba ze 2 godziny, jedna wielka procesja wozów strażackich, strażaków,
innych służb, okolicznych szkół, przedstawicieli sklepów itp. Nie zabrakło też
muzyki i występów tanecznych. Jak dla mnie- za zimno było, gwoździło, świździło…
wrr zmarzłam tylko. Po paradzie poszłyśmy z dziewczynami coś zjeść i tak sobie
siedzimy (reszta ludzi też porozchodziła się po knajpach więc całe miasto wieczorem było 'drunk'!), gadamy… co tu robić wieczorem…. Stanęło na NYC i jednym z pubów. Pojawił
się tez problem- w co się ubrać… zebrałyśmy się więc i pojechałyśmy na zakupy! IZA
mistrzyni kierownicy i od teraz już autostrad amerykańskich! Niestety mało
rzeczy znalazłyśmy, ja kupiłam tylko jedną bluzę jeansową;/ O wyjściu do city
innym razem napiszę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sant patrick's day. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sant patrick's day. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 25 marca 2013
Paradaa!!! czyli co robią Amerykańcy aby się rozerwać :D
wtorek, 19 marca 2013
Bostońska impreza !!! Keep calm and drink on!!
Czyli o St. Patrick's Day CD.
K. dosłała mi zdjęcia ze swojego aparatu.
Chciałam udowodnić, że wszyscy - nie tylko my- byli ubrani na zielono!!
Z kolejnych faktów- keep calm and drink on to napis z mojej koszulki, którą przerobiłam po swojemu, czyli obcięłam pod szyją, podcięłam rękawy, na dole zrobiłam frędzelki, jedno ramię też było frędzelkowe, a na plecach powycinałam paski, które układały się w kształt serca :)
Niektórzy, patrząc, że robimy sobie zdjęcia, podchodzili i też chceli mieć fotkę, tym samym poniżej:
K. dosłała mi zdjęcia ze swojego aparatu.
Chciałam udowodnić, że wszyscy - nie tylko my- byli ubrani na zielono!!
Z kolejnych faktów- keep calm and drink on to napis z mojej koszulki, którą przerobiłam po swojemu, czyli obcięłam pod szyją, podcięłam rękawy, na dole zrobiłam frędzelki, jedno ramię też było frędzelkowe, a na plecach powycinałam paski, które układały się w kształt serca :)
Niektórzy, patrząc, że robimy sobie zdjęcia, podchodzili i też chceli mieć fotkę, tym samym poniżej:
jakiś dziwny z lekka gość... z dość dziwnym poczuciem humoru (albo ja nie łapałam jego joków)
Z 'powietrza' czyli zielono mi :)
Ci kolesie należeli do tych spoko i wyluzowanych:) i Jo z koniczynkami :D
Celtics- kolo, który tak z lekka wystaje był wielkim fanem C.
Hi Girls :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)