niedziela, 5 maja 2013

Urodzinowo! Czyli jak host rodzina świętuje urodziny Au Pairki :)


 

Jak ja uwielbiam te intensywne weekendy!!
Urodziny zaliczone, matko mam już 24 lata!!!
Do rzeczy- w piątek hostka mnie poprosiła, żebym zaprosiła koleżanki, bo chce mi przyjęcie urodzinowe zrobić :) Skoro znają Maję i Jo to właśnie o nich od razu pomyślałam:) M i tak miała do mnie przyjehać wczesniej, bo akurat rano była w city wiec nie opłacało jej się do domu jechać gdyż ode mnie mamy bliżej. Od 16.00 coś tam hostka kombinowała... Miałam nie wchodzić bo jakaś tam sie dla mnie niespodzianka szykowała, ale w pewnym momencie musiałam- miałam odebrać dziewczyny  z pociągu wiec poszłam po klucze i buty, a tam.... księżniczkowe przyjęcie :) haha nigdy nie lubiłam się lalkami bawić, a wręcz przepadałam za towarzystwem chłopców, z którymi ciągle w jakieś wojny się bawiłam itp. a tu ooo :)
no dobra, powiedziałam, ze pięknie i cudownie :) balony, czapeczki, korona urodzinowa dla mnie, serwetki, obrus :) Gdy już dojechałyśmy spowrotem host pojechał po pizze- czyli po amerykańsku :) (hostka musiała jechać do lekarza bo juz od 4 tygodni choruje i nic jej nie pomaga, a jakiś tam lekarz zadzwonił godzinę wcześniej, żeby teraz jechała) Tym samym zostalysmy my 3 + mój dzieciaczek i host :) Zjedliśmy i... czas na tort! Hostka zapytała dzień wczesniej jaki lubię i taki własnie zamówiła , czyli o smaku cookies & cream :)- w kształcie damskiej torebki ze świeczkami z magicznym numerem 24 :) mój mały pomagał mi z dmuchaniem świeczek (ajj mam nadzieję, że życzenie się spełni...) tym oto sposobem w milej atmosferze świętowalismy izy urodziny :) starałysmy sie szybko zawinąć bo przecież trzeba się na imprezę wieczorną przygotować, o której napiszę innym razem:) i jeszcze krótko o prezentach :) dziewczynki sprawiły mi bransoletki charaktrystyczne dla mnie, koszulke z krzyżem i kartkę urodzinową:) Hości- w prezencie zapłacili za mój transfer iPhona pod ich konto (36$) dostałam też kartę do Starbucksa i Cold Stone (nie wiem nawet jakiej wartości) oraz bransoletkę, którą zepsuli i maja nową kupić :) najlepsze jest to, że w sobotę doszedł też kolejny list- z prezentami od mojej młodej :* I love you!!! śliczna bransoletka :) hehe jak widać każdy mi daje bransoletki więc niech się nikt nie dziwi , że taka poobwieszana chodzę :D
Poniżej fotki i... filmik z moim małym jak śpiewał ze mną po polsku- oczywiście piosenka dosco polo, z moich dziecięcych lat :D Boysów jak się nie mylę, a jedyna jaka mi się kojarzy se Stanami (z naszych polskich)- ahh to były czasy :D gdy w niedzielę, o 11 w całej miejscowości było słychać jak wszyscy oglądają Disco relax :D hehe kto by pomyslał.... no ale co, przecież nie zaśpiewam mu techno piosenki :P
ps. Dziękuję ślicznie za życzenia urodzinowe :*







mały trochę się wstydził... ale postaram się, zeby kolejnym razem zaśpiewał :)

13 komentarzy:

  1. aa. Wszystkiego najlepszego. :)

    Bardzo miło ze strony hostki :) Też chciałabym mieć takie przyjęcie urodzinowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję :) tak, hostka sie postarała :)

      Usuń
  2. Przyjemnie i miło spędzać tak urodzinki.St0 lat!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. jaki słodziak! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego najlepszego :) Spóźnione, ale szczere :) xoxo

    OdpowiedzUsuń
  5. jakiego masz małego słodziaka!
    100 lat

    OdpowiedzUsuń
  6. oo proszę jakie fajne urodzinki:)usmiech na buzi mówi wszystko:)jeszcze raz najlepszego siostrzyczko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo miło ze strony host mum! Świetny chłopaczek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) a mały- ojj tak świetny jest :D

      Usuń
  8. Wszystkiego najlepszego :* Ale mały się zawstydził.:D

    OdpowiedzUsuń